Search
Close this search box.

Zobacz również:

Jak doskonali się hodowlę zwierząt gospodarskich

Czy krowy hodowla zwierzeta gospodarskiepochodzące z Europy dadzą tyle samo mleka w bardzo gorącym klimacie Brazylii czy Australii, co w przyjaznych warunkach pastwisk Polski? Jak dobrać materiał genetyczny, by świnie miały coraz lepsze cechy i rodziły jak najwięcej zdrowych prosiąt? Metody genetyki ilościowej stosuje w hodowli zwierząt gospodarskich dr Ewa Sell-Kubiak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu współpracująca z Uniwersytetem Wageningen w Holandii.

Globalizacja hodowli zwierząt powoduje, że materiał genetyczny osobników wyhodowanych w Europie trafia do wielu zakątków świata. Może się zdarzyć, że zwierzęta o europejskim rodowodzie mogą później żyć w bardzo gorącym klimacie. Oczekuje się jednak, że nadal będą miały taką samą produkcyjność. Jak sprostać wymaganiom rynku?

„W hodowli zwierząt gospodarskich wykorzystywana jest genetyka ilościowa, bazująca na metodach statystycznych. Metody te umożliwiają wybranie spośród dostępnej populacji zwierząt o najbardziej pożądanych cechach. Cechy te próbujemy udoskonalić albo utrzymać na optymalnym poziomie w kolejnych pokoleniach. Może to być ilość mleka dawanego przez krowę albo liczba prosiąt, jakie urodzą się w kolejnych miotach u lochy” – wylicza dr Sell-Kubiak.

Laureatka stypendium START Fundacji na rzecz Nauki Polskiej bada możliwość genetycznego udoskonalania cech oraz ocenia wartość hodowlaną zwierząt. Ale to, czy można osiągnąć pełen potencjał zwierzęcia, zależy od środowiska, w jakim ono żyje. Takie różnice można obserwować na poziomie gospodarstwa przez np. czas poświęcany zwierzętom, rodzaj paszy. Pojawiają się także inne czynniki stresowe związane np. z chorobami bądź klimatem i temperaturą. Jeżeli poprzednie pokolenia żyły w klimacie umiarkowanym, to zwierzęta nie są przystosowane nawet do takich temperatur, które podczas upałów zdarzają się w ostatnich latach w Polsce. A zatem ich produktywność może zostać zaburzona. Szczególnie, że nie wszystkie czynniki środowiskowe można opisać lub zaobserwować.

Dlatego dr Sell-Kubiak bada genetyczne różnice pomiędzy zwierzętami wynikające ze zmienności środowiskowej. Swój doktorat realizowała na uniwersytecie przyrodniczym w Wageningen w Holandii. Do tej pory współpracuje również z międzynarodową firmą Topigs Norsvin zajmującą się hodowlą trzody chlewnej. Firma udostępnia badaczce bazy danych zbieranych przez prawie 30 lat. Genetyk wykonuje na nich obliczenia + samodzielnie programując lub używając gotowych programów do analiz statystycznych. Ewa Sell-Kubiak pracuje również w nowopowstałym Centrum Genetycznym Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, które zajmuje się badaniami i udoskonalaniem polskiej populacji bydła mlecznego w Polsce. Specjalizuje się w genetyce świń i krów, ale – jak zapewnia – jej prace mogą być zastosowane w hodowli różnych gatunków zwierząt gospodarskich.

„Jeśli chcemy, żeby stado krów mlecznych, dla którego przedstawiliśmy ocenę wartości hodowlanej, dawało więcej mleka, proponujemy dobór takich buhajów, żeby kolejne pokolenia miały wyższą produkcję mleka. Jest to zwykle długotrwały proces zależny od długości odstępu międzypokoleniowego różniącego się między gatunkami zwierząt. Sukces selekcji w kierunku konkretnej cechy widać dopiero po latach” – tłumaczy dr Sell-Kubiak.

W badaniach, jakie dr Sell-Kubiak prowadziła na świniach, najpierw szukano metody statystycznej, która pozwoli prawidłowo opisać genetyczne podstawy cechy. Potem metodę modyfikowano, aby ją włączyć w rutynowe obliczenia oceny wartości hodowlanej.

„Dla firm ważne jest, żeby obliczenia przeprowadzano w miarę szybko, np. w ciągu doby, gdyż hodowcy czekają z podjęciem decyzji o tym, które zwierzęta warto zatrzymać w stadzie do momentu otrzymania wyników oceny wartości hodowlanej. Proces – od badań do wprowadzenia ich wyników do hodowli – jest długotrwały i przypomina rozwiązywanie łamigłówki matematyczno-logicznej” – porównuje rozmówczyni PAP. Jej badania prowadzone na trzodzie chlewnej w przyszłości pomogą rolnikom poradzić sobie w warunkach globalizacji hodowli.

Dzięki stypendium START Ewa Sell-Kubiak realizuje badania podoktorskie i przygotowuje habilitację na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Chce kontynuować współpracę z obydwoma uczelniami – polską i holenderską oraz tworzyć nową linię badań nad zmniejszeniem zmienności genetycznej cech reprodukcyjnych trzody chlewnej wynikającej z czynników środowiskowych.

źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Ekorynek TV