Search
Close this search box.

Zobacz również:

Coworking w Polsce rośnie w siłę: firmy mają oszczędności, zyskuje też środowisko

domniewska ulica 288 na 192Przestrzenie coworkingowe, biura elastyczne, spersonalizowane moduły czy wreszcie inkubatory – w tych opcjach mogą przebierać firmy, które chcą wynająć elastyczną powierzchnię do pracy. Ta coraz popularniejsza opcja ma wiele zalet, wśród których najważniejsza to… elastyczność doceniana przez rosnące grono przedsiębiorstw. Od korporacji po firmy jednoosobowe. Nawet dla tych drugich bowiem urządzenie siedziby w tym systemie bywa bardziej opłacalne niż tradycyjny najem.

Eksperci CBRE wskazują na różne typy takich powierzchni oraz podpowiadają jak wybrać najlepszą opcję dla swojej firmy.
– Na polskim rynku istnieje wiele podmiotów, które udostępniają elastyczne powierzchnie do pracy. Ich oferta jest do siebie zbliżona. Zazwyczaj składa się na nią coworking, biura elastyczne i spersonalizowane moduły. Łączy te opcje to, że pozwalają firmom odejść od myślenia o przestrzeni w sensie metrów kwadratowych, do myślenia o potrzebach pracowników i roli jaką ma spełniać biuro w danym momencie – mówi Konrad Szaruga, ekspert ds. elastycznych powierzchni biurowych, CBRE.

Wiele typów przestrzeni elastycznych

Najbardziej popularny typ przestrzeni elastycznej to coworking, czy też hot-desk. To nic innego jak dostęp do powierzchni biurowej i praca w przestrzeni wspólnej, zazwyczaj na zasadzie zajmowania wolnych miejsc. Często to najtańsze rozwiązanie, które daje firmie oprócz przestrzeni do pracy, dostęp do wspólnej kuchni, wyposażonych sal spotkań.
Drugą opcją dla firm jest elastyczne biuro, które daje dostęp do takich samych korzyści jak coworking, ale zapewnia też prywatność, bo przestrzeń zostaje zamknięta. Ostatnia opcja to spersonalizowane moduły. Ten coraz bardziej popularny segment skierowany jest do dużych przedsiębiorstw, które chcą korzystać z elastyczności, ale jednocześnie zależy im na biurze dopasowanym do potrzeb oraz pozwalającym na budowanie tożsamości firmy wśród pracowników.
– To zestawienie dopełniają inkubatory, które są skierowane konkretnie do startupów i młodych przedsiębiorców. To przestrzeń, w której ma dojrzeć pomysł biznesowy. Na rynku jest niewiele inkubatorów, co powoduje, że często warunkiem dostania miejsca jest konkurs – wyjaśnia Konrad Szaruga.

Elastyczność w każdym wymiarze

Największa zaletą powierzchni elastycznych jest właśnie… elastyczność. Można z nich korzystać od pojedynczych dni do wielu lat, nie wynajmując metrów kwadratowych, a dostając usługę skrojoną na miarę. Przedsiębiorcy mogą dopasować koszty ponoszone na przestrzeń do poziomu zatrudnienia w danym momencie.
Decydując się na biuro elastyczne, firma otrzymuje w pełni umeblowane biuro z różnymi typami przestrzeni oraz dostęp do nowoczesnej powierzchni wspólnej. Dzięki temu, w miarę jak zmienia się organizacja i jej potrzeby, można zmieniać styl pracy, np. przenosić się z open space do pokoi pracy, korzystać więcej lub mniej z sal spotkań, przenieść się do przestrzeni hot desk’owej lub jednego pokoju.
– Najbardziej nieoczywistą zaletą przestrzeni elastycznych, choć dla niektórych najważniejszą, jest społeczność, do której się dołącza. Wymiana myśli między pracownikami z różnych firm, pomaga rozwiązywać problemy, pozyskiwać partnerów czy klientów lub po prostu jest świetną okazją do nawiązywania znajomości – mówi Konrad Szaruga.

Skrojone pod potrzeby i możliwości finansowe

Liczba zatrudnionych przez firmę pracowników często zmienia się w czasie, podobnie jak cele. Przestrzeń do pracy powinna wspierać proces zmian. Poszukiwania warto zacząć od rozpisania swoich celów na najbliższe pół roku, rok oraz kilka lat, z uwzględnieniem zakładanych zmian w zasobach ludzkich. Pytania, które warto sobie zadać to: ile stanowisk pracy potrzebujemy, czy ta liczba będzie stała czy zmienna, na jak długo chcemy się zobowiązać, w jakiej przestrzeni powinni pracować nasi pracownicy, jaka lokalizacja nas interesuje, czy przestrzeń pozwala na swobodną wymianę myśli oraz czy możemy się w niej spotykać z klientami i partnerami biznesowymi.
– Najtańszą opcją zawsze jest pojedyncze „krzesełko” w coworkingu. Ceny zaczynają się od kilkuset złotych miesięcznie. Następnie mamy biura. Ogólna zasada jest taka, że im większe biuro tym cena za stanowisko pracy spada, tj. najdroższe są pokoje 1-2 osobowe. Wynika to z tego, że najtrudniej je zbudować oraz dostępność na rynku jest najmniejsza. Duże open-space’y czy wręcz całe piętra to kolejna opcja, ale nie znaczy to, że tańsza niż coworking czy biuro. Na cenę wpływa wiele czynników, nie zawsze też działa zasada, że im dłuższa umowa tym niższa cena – podsumowuje Konrad Szaruga.

STEFAN LEWANDOWSKI

Fot. autora

Ekorynek TV