Zobacz również:

Samochody elektryczne i hybrydowe, marki i ich modele. Mitsubishi Outlander PHEV, który chce być elektrykiem, ale nie rezygnuje z benzyny.

Mitsu out

Mitsubishi Outlander przez lata budował swoją pozycję jako samochód dla kierowców, którzy od SUV-a oczekują czegoś więcej niż tylko wysokiej pozycji za kierownicą i dużego bagażnika. W najnowszym wydaniu filozofia ta została zachowana, ale otrzymała nowoczesny, elektryczny wymiar. Outlander PHEV jest bowiem konstrukcją, w której napęd elektryczny nie stanowi jedynie dodatku do silnika spalinowego. To właśnie energia elektryczna przez znaczną część codziennej jazdy znajduje się w centrum całego układu.

Samochód wykorzystuje silnik benzynowy 2.4 MIVEC oraz dwa silniki elektryczne – po jednym przy każdej osi. Łączna moc systemowa wynosi 306 KM, a napęd trafia na wszystkie koła poprzez system Super All Wheel Control. Akumulator trakcyjny ma 22,7 kWh, co według WLTP pozwala przejechać do 86 km wyłącznie na energii elektrycznej. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,9 sekundy. I właśnie sposób, w jaki te elementy współpracują, jest jednym z najciekawszych aspektów tego samochodu.

Za kierownicą, bardziej komfort niż sport

Pierwsze kilometry pokazują, że Outlander PHEV nie próbuje udawać sportowego SUV-a. Mimo ponad 300 KM nie jest samochodem, który prowokuje kierowcę do agresywnej jazdy. Jego charakter jest zdecydowanie bardziej dojrzały.

W trybie elektrycznym reakcja na pedał przyspieszenia jest natychmiastowa, ale jednocześnie bardzo płynna. Brak klasycznej skrzyni biegów i charakterystycznego dla silników spalinowych oczekiwania na redukcję powoduje, że samochód sprawia wrażenie znacznie lżejszego, niż jest w rzeczywistości.

A rzeczywista masa Outlandera PHEV przekracza dwie tony. W zależności od wersji wyposażenia samochód waży około 2080–2120 kg.

To czuć przede wszystkim podczas szybszej jazdy w zakrętach. Outlander prowadzi się stabilnie i przewidywalnie, ale nie jest SUV-em, który daje kierowcy sportowe emocje. Układ kierowniczy został zestrojony przede wszystkim z myślą o komforcie i łatwości prowadzenia.

Jednocześnie nowe zawieszenie jest wyraźnie bardziej dopracowane niż w starszych generacjach. Konstruktorzy zmodyfikowali sprężyny, amortyzatory oraz elementy stabilizujące, poprawiając zarówno komfort, jak i reakcje samochodu na zmianę kierunku jazdy.

306 KM, ale bez potrzeby epatowania mocą

Na papierze 306 KM robi wrażenie. W praktyce jeszcze większe znaczenie ma sposób, w jaki Outlander wykorzystuje moment obrotowy silników elektrycznych.

Przedni silnik elektryczny dysponuje mocą 85 kW i momentem 255 Nm, natomiast tylny generuje 100 kW i 195 Nm. Silnik benzynowy 2.4 rozwija 100 kW oraz 203 Nm. Efekt jest szczególnie odczuwalny przy ruszaniu i przyspieszaniu z niskich prędkości. Outlander reaguje szybko, bez szarpnięć i bez charakterystycznego oczekiwania, jakie znamy z niektórych ciężkich SUV-ów z silnikami spalinowymi.

Sprint 0–100 km/h w 7,9 sekundy oznacza, że samochód nie będzie problemem podczas wyprzedzania. Jednocześnie jego prędkość maksymalna została ograniczona do 170 km/h, a w trybie elektrycznym do 135 km/h. To zresztą dobrze pasuje do charakteru samochodu. Outlander jest szybki wtedy, kiedy szybkość jest potrzebna, ale nie zachęca do permanentnego wykorzystywania swoich możliwości.

Miasto, tutaj Outlander pokazuje swoją najmocniejszą stronę

Jeżeli istnieje środowisko, w którym Outlander PHEV czuje się szczególnie dobrze, jest nim miasto.Przy naładowanej baterii większość typowych codziennych przejazdów można wykonywać bez uruchamiania silnika benzynowego. Dojazd do pracy, zakupy, odwiezienie dzieci, przejazd przez centrum, wszystko odbywa się praktycznie bezgłośnie.

To właśnie w mieście najbardziej docenia się charakterystykę napędu PHEV. Samochód rusza na energii elektrycznej, płynnie przyspiesza i bardzo dobrze reaguje na niewielkie ruchy pedału przyspieszenia. Dużą zaletą jest także widoczność. Wysoka pozycja kierowcy i stosunkowo dobrze zaprojektowana kabina zapewniają poczucie kontroli nad samochodem. Przy manewrowaniu przydają się systemy kamer i czujników. W mieście Outlander jest więc przede wszystkim komfortowym, cichym i łatwym w prowadzeniu SUV-em.

Spalanie, tutaj trzeba rozdzielić dwie rzeczy

W przypadku samochodu PHEV podawanie jednej wartości spalania może być bardzo mylące.

Oficjalne dane WLTP dla europejskiej wersji wskazują nawet około 0,8 l/100 km, ale jest to wartość uzyskiwana w specyficznym cyklu homologacyjnym, uwzględniającym energię zgromadzoną wcześniej w akumulatorze. Mitsubishi podaje również zasięg elektryczny do 86 km. W codziennym użytkowaniu znacznie ważniejsze jest więc pytanie: jak często kierowca ładuje samochód?

Jeżeli Outlander codziennie rozpoczyna jazdę z pełną baterią, a dzienne przebiegi mieszczą się w kilkudziesięciu kilometrach, zużycie benzyny może być przez długi czas marginalne. Jeżeli natomiast samochód będzie używany przede wszystkim na autostradach i długich trasach bez możliwości ładowania, przewaga PHEV zaczyna szybko maleć. Wtedy mamy do czynienia z ponad dwutonowym SUV-em napędzanym również 2,4-litrowym silnikiem benzynowym. To zasadnicza zasada użytkowania Outlandera PHEV: im częściej go ładujemy, tym bardziej ma sens ekonomiczny.

Autostrada, tutaj elektryczna przewaga zaczyna się kurczyć

Na autostradzie Outlander pokazuje drugą twarz. Przy 120–140 km/h silnik benzynowy zaczyna odgrywać znacznie większą rolę. Samochód pozostaje stabilny i komfortowy, ale zużycie paliwa jest już zdecydowanie bardziej zależne od prędkości, temperatury, obciążenia i stanu baterii. Przy dużych prędkościach słychać również szum powietrza, choć ogólne wyciszenie kabiny należy ocenić dobrze. Nie jest to więc samochód stworzony przede wszystkim do połykania autostradowych kilometrów. Jest za to bardzo dobrym rozwiązaniem dla osoby, która w tygodniu jeździ po mieście, a w weekend potrzebuje dużego SUV-a na dłuższą trasę.

mitsu out 2

Teren, tutaj Mitsubishi ma argument, którego nie można lekceważyć

Najciekawszym elementem układanki jest system Super All Wheel Control. Dwa niezależne silniki elektryczne pozwalają na precyzyjne sterowanie momentem przekazywanym na obie osie. Nie mamy więc klasycznego mechanicznego układu 4×4, lecz rozwiązanie, w którym elektronika bardzo szybko reaguje na zmianę przyczepności.

Na śliskiej nawierzchni jest to bardzo odczuwalne. Samochód dobrze radzi sobie na mokrej trawie, szutrze, błocie czy śniegu. Właśnie tutaj elektryczny napęd tylnej osi pokazuje swoje zalety, reakcja może być niemal natychmiastowa. Do dyspozycji kierowcy są programy dostosowane do różnych warunków nawierzchni, m.in. asfaltu, szutru, śniegu i błota.

Nie oznacza to jednak, że Outlander PHEV jest pełnoprawną terenówką. Ponad dwie tony masy, duże nadwozie i ograniczenia wynikające z konstrukcji samochodu powodują, że należy traktować go jako SUV-a z bardzo dobrymi możliwościami jazdy poza asfaltem, a nie następcę Pajero. Prześwit sięga około 195–199 mm zależnie od wersji, co pozwala bez większych problemów pokonywać drogi gruntowe, leśne dukty czy głębsze koleiny.

mitsu out 1

Wnętrze, przestrzeń przede wszystkim

Kabina Outlandera nie jest próbą stworzenia futurystycznego kokpitu. Mitsubishi postawiło raczej na funkcjonalność. To dobra wiadomość dla kierowców, którzy nie lubią sytuacji, w której podstawowe funkcje samochodu ukryto w ekranie dotykowym. Wnętrze jest przestronne, a wysoka pozycja za kierownicą zapewnia dobrą widoczność. Na szczególną uwagę zasługuje ilość miejsca w drugim rzędzie. Pasażerowie nie powinni narzekać na przestrzeń na nogi czy nad głową. Materiały i jakość wykonania stoją na dobrym poziomie, choć stylistycznie kabina nie jest tak efektowna jak w niektórych najnowszych konkurentach. To trochę charakterystyczne dla Mitsubishi: mniej efektu „wow”, więcej praktyczności.

Bagażnik i rodzinny charakter

Outlander pozostaje samochodem rodzinnym. W europejskiej specyfikacji PHEV otrzymujemy pięć miejsc i bagażnik o pojemności około 467 litrów, który po złożeniu tylnej kanapy rośnie do ponad 1400 litrów.  To wartości wystarczające do codziennego użytkowania, rodzinnych wyjazdów czy transportu większych zakupów. Istotną zaletą jest również możliwość holowania przyczepy. W europejskiej specyfikacji maksymalna masa przyczepy z hamulcem wynosi 1600 kg, a bez hamulca 750 kg.  To ważny argument dla użytkowników, którzy potrzebują samochodu nie tylko do jazdy po mieście.

Ładowanie, nie jest rekordzistą, ale jest wystarczające

Akumulator ma 22,7 kWh. Przy ładowaniu AC 16 A pełne ładowanie zajmuje około 6,5 godziny. Dostępne jest również szybkie ładowanie DC, do około 80 proc. w około 32 minuty. W praktyce najbardziej naturalnym sposobem użytkowania jest ładowanie samochodu w domu przez noc.To właśnie wtedy filozofia PHEV zaczyna działać najlepiej: rano samochód jest gotowy do jazdy elektrycznej, a silnik benzynowy pozostaje zabezpieczeniem na dłuższą trasę.

Co najbardziej przekonuje podczas jazdy?

Największą zaletą Outlandera PHEV nie jest pojedynczy parametr techniczny. Jest nią uniwersalność. Możemy rano przejechać kilkanaście kilometrów przez miasto praktycznie jak samochodem elektrycznym. Po południu pojechać na zakupy. Wieczorem podłączyć auto do ładowania, a następnego dnia ponownie korzystać z napędu elektrycznego. A kiedy przychodzi weekend i trzeba przejechać 500 czy 600 kilometrów, nie trzeba szukać ładowarki co 200 km. Zasięg całkowity układu według danych producenta sięga około 834 km, choć oczywiście rzeczywista wartość zależy od stylu jazdy i warunków.

Mitsubishi Outlander PHEV, werdykt redakcyjny

Outlander PHEV jest samochodem dla kierowcy, który nie chce jeszcze całkowicie przejść na samochód elektryczny, ale większość codziennej jazdy chciałby odbywać właśnie na prądzie. Największy sens ma w gospodarstwie domowym, które ma możliwość regularnego ładowania samochodu. W takim przypadku jego 22,7-kWh akumulator pozwala znaczną część codziennych przejazdów realizować bez zużywania benzyny. Jednocześnie pozostaje duży, wygodny SUV-em z napędem 4×4, możliwością holowania przyczepy i przyzwoitymi możliwościami terenowymi.

Nie jest natomiast samochodem dla kierowcy szukającego sportowych emocji. 306 KM brzmi imponująco, ale charakter Outlandera jest zdecydowanie bardziej komfortowy niż dynamiczny. Podobnie jak jego konstrukcja, samochód nie próbuje być najbardziej efektownym SUV-em segmentu. Chce być przede wszystkim praktyczny. I właśnie w tym tkwi jego największa siła.

Outlander PHEV jest jednym z tych samochodów, których sens rośnie wraz z długością użytkowania i regularnością ładowania. W mieście potrafi zachowywać się jak elektryk, w trasie jak klasyczny SUV, a na gorszej nawierzchni wykorzystuje doświadczenie Mitsubishi w napędach 4×4.

Ekorynek TV