
Rozmowa z Patrycją Sikorską Menedżerem PR i marketingu w firmie TiM S.A.
Trzy i pół dekady temu wino w Polsce było produktem elitarnym, kojarzonym głownie z zagranicznymi podróżami. O tym, jak przez ostatnie 35 lat zmienił się rynek wina, jak dojrzewał polski konsument rozmawiamy z Panią Patrycją Sikorską z firmy TiM S.A., jednego z najstarszych dystrybutorów win w Polsce. To rozmowa o pasji, ewolucji gustów, wyzwaniach rynku – i o tym, że wino to nie tylko produkt, lecz kultura, emocje i sposób patrzenia na świat.
Beata Witkowska: Ponad 35 lat doświadczenia na polskim rynku. Ogrom czasu. Jaka filozofia biznesu towarzyszy Państwu od początku?
Patrycja Sikorska: 35 lat to tysiące ludzi, decyzji, pomysłów, wydarzeń, które zmieniały otaczającą nas rzeczywistość. Od początku istnienia firmy kluczowa była dla nas promocja kultury picia wina i edukacja winiarska. Założyciele zdawali sobie sprawę, że moda na wino dotrze do Polski, należało jedynie poczekać na odpowiedni moment i zaoferować konsumentom produkty, których w danym momencie poszukują i potrzebują. To potrzeba jest wyznacznikiem trendów, a trendy jak wiemy bardzo szybko się zmieniają, ale też powracają, co kilka lat. Kiedy granice Polski powoli się otwierały z wiatrem zmian do Polski dotarło wino i rozpoczęła się historia TiM S.A.
W Polsce w latach 90-tych nie było tradycji związanej z winem, kultury, która tak głęboko zakorzeniona jest u naszych zachodnich czy południowych sąsiadów, dlatego należało powoli zacząć budować świadomość i wiedzę na temat wina. Najchętniej wybieranym krajem pochodzenia były Węgry, pojawiały się również produkty z Niemiec czy Francji. Na polskich stołach królował Egri Bikaver, Tokaji czy Imiglykos. Kolejne lata i coraz częstsze i bardziej odległe podróże Polaków zaczęły otwierać nas na nowe szczepy, smaki i kraje. Zmiany rynkowe były dla nas drogowskazem i pokazały kierunki rozwoju, jednak to, co pozostało w nas niezmienne od początku istnienia to wizja i cele biznesowe. Popularyzujemy kulturę picia wina łącząc pasję oraz tradycję z nowoczesnością. Dążymy do tego, aby być liderem importu i dystrybucji wina, liderem, który inspiruje do odkrywania bogactwa wina, który docenia innowacje w branży winiarskiej. Jesteśmy obecni na wszystkich rynkach i mamy ogromną przyjemność współpracować zarówno z małymi, wielopokoleniowymi winiarniami, jak i z dużymi spółdzielniami czy koncernami winiarskimi, co pozwala nam na dużą elastyczność w działaniu. Obecnie to właśnie elastyczność jest dla nas słowem kluczem w filozofii biznesowej.
Jak na przestrzeni tych lat zmieniał się sposób myślenia o winie, jak zmieniał się polski konsument?
Zmiana jest nieodłącznym elementem życia. W każdej branży zmieniają się trendy, ale także oczekiwania konsumentów. Polscy klienci dokonują coraz bardziej świadomych wyborów, poszukują informacji na temat produktów, dostrzegają ich wady i zalety. Kilkanaście lat temu traktowaliśmy wino jako trunek idealny na prezent czy produkt, który podkreśli charakter uroczystości. Wino kojarzyło się z ekskluzywnością, czymś niedostępnym, dla wielu nieosiągalnym. Dzisiaj jesteśmy otwarci na nowości, nie boimy się eksperymentować. Wino stało się elementem życia. Pokochaliśmy je za aromat i smak, znaczenie w kuchni oraz za kunszt i wiedzę twórców. Konsumenci zrozumieli, że wino to nie tylko produkt, to przede wszystkim emocje i historia. Butelka wina to efekt pasji do tworzenia, kryje ona w sobie charakter miejsca, z którego pochodzi. Wyraźnie zauważalne jest przesunięcie, jeśli chodzi o wybór konsumentów, w kierunku win wytrawnych. Nie oznacza to jednak, że nie lubimy już win półsłodkich. Cały czas to właśnie półsłodkie propozycje są najwyżej w rankingach sprzedaży. Polski konsument nie jest lojalny. Chętnie wybiera znane w świecie wina marki, które nigdy go nie zawiodły i które są gwarancją najwyższej jakości, jednak chęć eksperymentowania sprawia, że poszukuje nowości rynkowych. Ważnym aspektem jest również cena. Promocyjna oferta jest zachętą i często decyduje o ostatecznym wyborze. To, co ważne wino przestało być trunkiem na specjalne okazje. Stanowi doskonałą bazę drinków, urozmaica smak potraw, orzeźwia w upalne, letnie dni, rozgrzewa podczas długich, zimowych wieczorów.
Które regiony i jakie wina cieszą się największym zainteresowaniem wśród Polaków?
Od kilku lat niegasnącą popularnością cieszą się wina z Chile, Portugalii oraz z Gruzji. Gruzja to najnowsze winiarskie odkrycie Polaków. Ten kierunek systematycznie pnie się w rankingach sprzedaży. Konsumenci pokochali styl i charakter gruzińskich win. Nie jest to przypadek bowiem za winami z Gruzji stoi wielowiekowa tradycja – to właśnie Gruzja nazywana jest kolebką winiarstwa. Chętnie wybierane są również klasyczne, winiarskie kierunki, jak Hiszpania, Włochy czy Francja. Polacy otwierają się również na wina austriackie czy bułgarskie.
Obecnie obserwujemy coraz więcej win organicznych, Eko, naturalnych- czy to nowa moda?
Trend związany z winami organicznymi jest widoczny od kilku lat. Jest on związany z potrzebą zdrowego stylu życia. Kupujemy to, co jest sprawdzone, co posiada certyfikaty. Wybieramy produkty, które wytwarzane są w zgodzie z naturą i dbałością o zasoby. Wszystko jednak zależy od wewnętrznych potrzeb i przekonań konsumentów. Bardzo widocznym trendem jest wybór win dealkoholizowanych i tych o obniżonej zawartości alkoholu. Produktów 0% jest coraz więcej na półkach sklepowych i wszystko wskazuje na to, że nie mówimy tylko o chwilowej modzie, ale o wyraźnej zmianie nawyków konsumenckich.
Jakie są Państwa plany na najbliższe lata. Czy jest coś na czym chcielibyście się skupić najbardziej?
W najbliższych latach planujemy dalej dynamicznie się rozwijać, niezmiennie nie tylko śledzić trendy, ale również jako firma wyznaczać kierunki. W ostatnim roku rozbudowaliśmy portfolio o nowe pozycje wytwarzane innowacyjnymi metodami. W naszej ofercie znalazły się wina starzone pod poziomem morza oraz w beczkach po mocnych alkoholach. Poszukiwanie perełek na winiarskim rynku jest dla nas priorytetem. Dostrzegamy również duży potencjał sprzedażowy w brandy, dlatego już dzisiaj w naszym katalogu znalazły się brandy z Gruzji czy Armenii. Nie wykluczamy wprowadzenia kolejnych propozycji z tego sektora. Chcemy wzmocnić naszą ofertę win dealkoholizowanych i produktów niskoalkoholowych. Cały czas poszukujemy nisz rynkowych, śledzimy potrzeby konsumentów. Zmienność rynku, a także obostrzenia związane z branżą alkoholową nie pozwalają nam stać w miejscu. Najwyższa jakość oferowanych produktów, elastyczność, chęć rozwoju i odwaga w działaniu pozwalają nam odnosić sukcesy na rynku wina. W przyszłość chcielibyśmy przede wszystkim pozostać partnerem godnym zaufaniu, który potrafi dopasować ofertę do potrzeb klientów, a także dzieli się wiedzą i doświadczeniem.
Rozmawiała Beata Witkowska