Środowisko

dorsz baltyckiZachodnie stado dorsza bałtyckiego jest bliskie załamania. W dniach 10 – 11 października 2016 roku podczas posiedzenia Rady Ministrowie Rybołówstwa UE spotkają się i podejmą decyzję co do przyszłorocznych dozwolonych limitów połowowych na Morzu Bałtyckim.

Całkowite Dopuszczalne Połowy (eng. Total Allowable Catches - TAC) i kwoty połowowe stanowią główne instrumenty zarządzania komercyjnym rybołówstwem na wodach UE. Komisja Europejska proponuje radykalne obniżenie TAC dla obu zasobów dorsza bałtyckiego (stado zachodnie i stado wschodnie) w odpowiedzi na najnowsze zalecenia naukowców odzwierciedlające krytyczny stan zachodniego  stada dorsza bałtyckiego. Niemniej jednak Dania i Niemcy, kraje, którym przypada największy udział w kwotach połowowych zasobu zachodniego dorsza, stosują krótkowzroczne argumenty gospodarcze zamiast podjąć próby wypracowania długookresowej wizji przyszłości dla społeczności zależnych od połowów dorsza. Jednocześnie ministerstwa ignorują uzgodnienia poczynione w ramach europejskiej polityki rybołówstwa zobowiązujące kraje członkowskie do osiągnięcia zrównoważonych zasobów ryb.

zmijkaŻmije zygzakowate poszukują miejsc, w których spędzą zimę. "Poszukiwania zaczynają, gdy temperatura powietrza przez dłuższy okres utrzymuje się na poziomie około 5-7 st. C" – powiedział PAP przyrodnik z Bieszczadzkiego Parku Narodowego Marek Holly.

Dodał, że "w regionach górskich dzieje się to zwykle wcześniej niż na niżu". Wybierającym się na odpoczynek żmijom nie jest obojętna lokalizacje ich zimowisk.

"Nory np. muszą być odpowiednio głębokie i położone z dala od miejsc okresowo zalewanych przez wodę, czyli koryt potoków i rzek. Podtopienia w okresie hibernacji są dla nich wyjątkowo groźne; mogą wtedy zginąć" – zauważył przyrodnik.

Przypomniał, że "w norach i jamach położonych na głębokości od pół do dwóch metrów zapadną w zimową hibernację, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej zera stopni C".

Zbyt płytka nora (20-30 cm głębokości) nie gwarantuje zimującym osobnikom przetrwania; długotrwały spadek temperatury powietrza w miejscu zimowania do minus 2,5 stopnia C jest dla żmij śmiertelny.

park narodowySystem ochrony parków narodowych w Polsce jest rodem z XIX wieku. Nie są w nich na przykład stosowane rozwiązania dotyczące regulacji natężenia ruchu turystycznego - powiedział PAP biolog, prof. Zbigniew Witkowski.

Tegoroczna wakacyjna frekwencja w Tatrach - najbardziej popularnym parku narodowym w Polsce, była zbliżona do tej z zeszłego roku, kiedy górskie szlaki przemierzyło ok. 1,2 mln osób. "Na niektórych z tras, np. w rejonie Morskiego Oka, przekroczone zostały wszelkie normy dotyczące natężenia ruchu turystycznego" - mówi PAP prof. Witkowski z Katedry Nauk o Środowisku Przyrodniczym AWF w Krakowie.

To właśnie w sezonie letnim przyroda w bezpośrednim sąsiedztwie szlaków cierpi najbardziej. Wielu turystów hałasuje, śmieci czy zbacza z oznakowanych szlaków, zaburzając ekosystemy.

"Podstawową formą regulacji ruchu turystycznego w parkach narodowych nadal jest wytyczanie szlaku, czyli liniowego +kanału+, wzdłuż którego przemieszczają się turyści. W Polsce jest to w zasadzie jedyna forma regulacji, gdyż nie są stosowane ograniczenia ilościowe - parki wpuszczają na swój teren nieograniczoną liczbę turystów" - zauważa prof. Witkowski.

kormoranLiczebność kormoranów w północno-wschodniej Polsce od kilku lat utrzymuje się na poziomie ok. 6 tys. par lęgowych, a ptaki tego gatunku wyławiają z jezior więcej ryb niż zawodowi rybacy - wynika z badań Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie.

Wnioski z badań nad populacją kormorana czarnego, prowadzonych od 10 lat przez olsztyński Instytut, przedstawiono w czwartek w Krutyni na Mazurach podczas krajowej konferencji rybackich użytkowników jezior, rzek i zbiorników zaporowych.

Szacuje się, że gwałtowny wzrost populacji kormorana w całej Europie trwa od lat 80. ub. wieku. W Polsce jeszcze w 1992 r. było ponad 8 tys. gniazd zlokalizowanych w 32 koloniach, a w 2013 r. krajową populację tego gatunku szacowano już na 26 tys. par lęgowych gniazdujących w ponad 50 koloniach.

Jak poinformował PAP Piotr Traczuk z Instytutu Rybactwa Śródlądowego (IRŚ), z monitoringu prowadzonego od 2005 r. na Warmii, Mazurach i Suwalszczyźnie wynika, że na tych terenach występuje bardzo liczna i stała populacja kormoranów. Jak mówił, niezależnie od odstrzałów redukcyjnych i warunków pogodowych, w ponad 20 koloniach gniazduje tam co roku 5,3-6,4 tys. par, czyli jedna czwarta krajowej populacji tego gatunku. To ponad trzykrotnie więcej niż jeszcze 20 lat temu.

pandaPodczas tegorocznego kongresu Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody zmieniono stopień zagrożenia wyginięciem  dla pandy wielkiej.  Jej status w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych  został obniżony z kategorii „gatunek zagrożony” do „narażony” na wyginięcie. Pokazuje to w jaki sposób zintegrowane podejście może pomóc w ratowaniu znikającej bioróżnorodności naszej planety.

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) ogłosiła pozytywne zmiany oficjalnego statusu pandy w Czerwonej Księdze Zagrożonych Gatunków. Spowodował to odnotowany 17 procentowy wzrost wielkości populacji pandy w ciągu dekady do 2014 roku. Liczebność pand wielkich żyjących obecnie na wolności w Chinach oszacowano na ponad 1 800 osobników.

„Przez ponad pięćdziesiąt lat, panda była, globalną ikoną ochrony przyrody, a równocześnie symbolem WWF. Świadomość, że panda jest już o krok dalej od zagłady cieszy każdego, kto dąży do skutecznej ochrony dzikich zwierząt i ich siedlisk." powiedział Marco Lambertini, dyrektor generalny WWF. "Poprawa populacji pandy pokazuje, że kiedy połączymy naukę, politykę i zaangażowanie lokalnych społeczności, możemy uratować nie tylko poszczególne gatunki dzikich zwierząt, ale także poprawić stan całej różnorodności biologicznej."