Środowisko

Stanowisko eksperymentalne i heksagonalne klosze OTC Fot dr Jan BarabachGlobalne ocieplenie jest realnym zagrożeniem dla magazynujących węgiel torfowisk. Już dwa lata eksperymentu pod kloszem wystarczyły, żeby w tamtejszej roślinności zaczęły zachodzić wyraźne zmiany - pokazał eksperyment polsko-szwajcarskiego zespołu badaczy.

"Istnienie torfowisk jest bardzo ważne dla środowiska. Choć na całej półkuli północnej torfowiska zajmują tylko 3 proc. powierzchni, to magazynują one aż 30 proc. węgla glebowego. To bardzo, bardzo dużo" - opowiada w rozmowie z PAP uczestniczka projektu CLIMPEAT (http://www.climpeat.pl/) dr Katarzyna Marcisz z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu.

Zaznacza jednak, że globalne ocieplenie może prowadzić do osuszania torfowisk. A jeśli torfowisko wyschnie, węgiel z powietrza nie tylko nie będzie tam magazynowany, ale co gorsza - z osuszonych torfowisk będzie uwalniany do atmosfery. A to z kolei jeszcze bardziej zwiększy efekt cieplarniany i przyspieszy wzrost średniej temperatury na świecie.

polskie rzeki„Zasoby wodne w Polsce są na bardzo niskim poziomie, porównywalnym do Egiptu” – mówi Mariusz Gajda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. Minister dodaje, że aktualny stan gospodarki wodnej to efekt wieloletnich zaniedbań, sięgających nawet lat 80. ubiegłego wieku.

Polska ma wiele niższe niż średnia w Europie zasoby wody przypadające na jednego mieszkańca. Już susza w 2015 roku pokazała, że bez poważnych zmian w gospodarowaniu najważniejszym zasobem dla kraju nie mamy szans na zaspokojenie wszystkich potrzeb gospodarki. Dlatego niezbędne jest racjonalne wykorzystanie wody nie tylko przez mieszkańców, ale  przede wszystkim przemysł.

Nowe prawo wodne, które powstaje w Ministerstwie Środowiska, wprowadza opłaty za pobór wody do celów przemysłowych. Obowiązek ten nakładają na Polskę przepisy unijne, tj.  Ramowa dyrektywa wodna. - Opłaty pomogą nam zmotywować użytkowników do jej oszczędzania. Natomiast środki pozyskane z opłat środki pozwolą na wprowadzanie działań, które poprawią stan wód, zmniejszą ryzyko powodziowe i poprawią retencję w skali krajowej – podkreśla minister Gajda.

elektroPolska energetyka węglowa pożera ogromne ilości wody - aż 70% poboru w naszym kraju przypada własnie na tę gałąź przemysłu. To rekord w skali światowej - ujawnia opublikowany w Polsce raport Greenpeace. Taka sytuacja grozi wyłączeniami dostaw prądu w czasie fali upałów i suszy.

Dziś w Polsce opublikowano raport Greenpeace International “Wielki skok na wodę. Jak przemysł węglowy pogłębia światowy kryzys wodny”. To pierwszy dokument zawierający gruntowną analizę tego, jak poważny wpływ na zasoby wody ma produkcja energii z węgla.

Autorzy raportu przyjrzeli się między innymi sytuacji Polski, kraju wyjątkowo ubogiego w wodę - wnioski są bardzo niepokojące. Polski system energetyczny jest uzależniony od spalania węgla, aż 85% energii elektrycznej w Polsce wytwarzane jest w ten sposób. Tymczasem elektrownie węglowe potrzebują ogromnych  ilości wody do chłodzenia bloków. Raport ujawnia, że w Polsce zapotrzebowanie przemysłu węglowego na wodę jest szokująco wysokie. Pochłania on aż 70% całkowitego poboru wody w kraju. Oznacza to, że z całej wody, którą człowiek pobiera na wszystkie swoje potrzeby (przemysł, rolnictwo, gospodarstwa domowe i inne) aż 70% przeznacza na funkcjonowanie jednej tylko gałęzi działalności - przemysłu węglowego. To najwyższy wynik na świecie. Dla porównania: przemysł węglowy w Niemczech pochłania 18% całkowitego poboru wody w kraju, średnia dla UE to 13,7%, a średnia globalna to 6,8%.

zubryW Polsce żyje na wolności 5 stad żubrów, łącznie 1347 osobników. Możemy je spotkać nie tylko w Puszczy Białowieskiej, ale także w Puszczach Boreckiej i Knyszyńskiej, w Bieszczadach i w województwie zachodniopomorskim.

W 2015 roku w Polsce żyło 1566 żubrów, w tym w stadach zamkniętych (hodowlach zamkniętych) - 219 osobników, a w stadach wolnych 1347.

Najliczniejsze stado żubrów żyjących na wolności występuje w Puszczy Białowieskiej (578 osobników), następnie kolejno w Bieszczadach (344 osobniki), w Zachodniopomorskiem (184 osobniki), w Puszczach Knyszyńskiej (134 osobniki) i Boreckiej (107 osobników).

cucuLiczba sylab w pieśni kukułki odzwierciedla nie tylko kondycję samca, ale też może świadczyć o czystości środowiska i jakości gleby, a nawet obecności promieniowania - wynika z badań prowadzonych w okolicy Czarnobyla na Ukrainie, przedstawionych w "Ecological Indicators".

Kukanie kukułki zyskuje coraz więcej kontekstów i znaczeń. Nowe badania pozwalają je uznać za ornitologiczny odpowiednik czujnika lub papierka lakmusowego, wskazującego stan środowiska w danej okolicy.

Według ornitologów serie kuknięć kukułki tworzą coś w rodzaju zwrotek, pomiędzy którymi następują chwile ciszy. Poszczególne samce zachowują typową dla siebie, stałą liczbę sylab (od trzech do kilkudziesięciu). Autorzy badania opublikowanego w czerwcowym numerze "Ecological Indicators" chcieli wiedzieć, czy samce kukułki zmieniają długość zwrotek swoich pieśni, a jeśli tak - to kiedy.

Aby to sprawdzić, Anders Pape Moller z Université Paris-Sud XI we Francji wraz z Timem Mousseau z University of South Carolina (USA) nasłuchiwali i nagrywali ptaki w lasach Ukrainy, na terenie o powierzchni 2 tys. km kw. - m.in. w zamkniętej strefie wokół terenów najbardziej dotkniętych skutkami katastrofy w Czarnobylu. Część nagrań przeprowadzili poza strefą, a część - na oddalonym obszarze kontrolnym.