Środowisko

rybolowTegoroczny monitoring rybołowa w woj. lubuskim wykazał niewielki wzrost populacji lęgowej tego ptaka, ale gatunek wciąż balansuje na granicy wymarcia w regionie - poinformował PAP Michał Bielewicz z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wlkp.

Wyraźnie widoczny jest proces zaniku stanowisk lęgowych na północy województwa, gdzie rybołów w 2016 r. opuścił takie ostoje jak Puszcza Notecka, Puszcza Drawska czy tereny Nadleśnictwa Międzyrzecz. W związku z powyższym, sytuacja rybołowa w regionie nadal jest bardzo trudna.

„Najprawdopodobniej głównymi czynnikami odpowiedzialnymi za zanik stanowisk rybołowów na północy województwa jest postępująca degradacja jego żerowisk (rozwój zabudowy rekreacyjnej jezior, obecność ludzi użytkujących zbiorniki przy pomocy łodzi, jachtów czy skuterów wodnych), a także nielegalne płoszenie ptaków lub ich zabijanie. Nie wykluczam także możliwości obniżenia jakości żerowisk rybołowów, tzn. po prostu braku odpowiedniej wielkości i gatunków ryb w płytkich zbiornikach preferowanych przez rybołowy” – powiedział Bielewicz.

odstrzal wilkowJuż trzy przypadki nielegalnego odstrzału wilka zostało ujawnionych w tym roku. Niestety w żadnym z nich sprawcy, jak dotąd nie zostali ukarani. Zdaniem WWF Polska przypadków zabicia wilka mogło być więcej, ale niemożliwe jest oszacowanie skali tego zjawiska wobec braku danych.

Najpierw, w styczniu 2016 roku, został ujawniony odstrzał wilka z Wigierskiego Parku Narodowego. Media cytowały jednego z rozmówców, który twierdził, że „tego konkretnego wilka zastrzelił najprawdopodobniej miejscowy myśliwy, były pracownik Lasów Państwowych. Sami leśnicy chcieli ponoć przejąć ciało, forsowali tezę, że zwierzę padło po wypadku samochodowym i ma połamane łapy. Policja też miała podchodzić do zawiadomienia ze sporą rezerwą. - Prowincja, znajomości, układy - kwituje nasz informator. Tę samą wyliczankę podaje, gdy wyjaśnia, dlaczego chce pozostać anonimowy[1].” Finał sprawy wilka z parku narodowego zakończył się kilka miesięcy później, umorzeniem sprawy przez prokuraturę. Oficjalny powód brzmiał – nie udało się udowodnić winy podejrzanemu myśliwemu, bo „pocisk w ciele wilka był zbyt zniekształcony”[2]. Od decyzji prokuratury w Sejnach nie odwołał się dyrektor Wigierskiego Parku Narodowego.

suszaRoślina potrafi przetrwać suszę dzięki mechanizmom aktywacji genów potrzebnych do pokonania trudnych warunków. Każdy żywy organizm reguluje aktywność wybranych genów w poszczególnych komórkach. W procesach tych uczestniczą histony – białka, na które nawinięta jest podwójna nić DNA. Gdyby naukowcy poznali ich działanie, mogliby w przyszłości wykorzystać tę wiedzę przy tworzeniu terapii przeciwnowotworowych lub w hodowli roślin.

Weronika Sura, doktorantka z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, postanowiła sprawdzić, jak działa pewien specyficzny wariant histonowy H2A.Z. W tym celu prowadziła tzw. eksperymenty suszowe, czyli ograniczała podlewanie rośliny modelowej: rzodkiewnika pospolitego. Roślina modelowa to jeden określony organizm, z którego korzysta wielu badaczy, dzięki czemu można porównywać wyniki wszystkich eksperymentów. Badania były warte roślinnych ofiar - okazuje się, że H2A.Z to bardzo interesujące białko.

sinice minUtrzymujące się przez dłuższy czas wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi sinic, które mogą zabijać ryby, ptaki i ssaki. Wydzielają też toksyny, szkodząc ludziom. Zakwit sinic sprawia, że woda w Bałtyku ma bardzo nieprzyjemny zapach, staje się mętna, najczęściej zabarwiona na zielono. W miejscach zamkniętych przez sanepid - głównie w nadmorskich kąpieliskach nie powinno się wchodzić do wody – przypomina organizacja ekologiczna WWF Polska.

Gdy temperatura wody w morzu przekracza 15 stopni Celsjusza dochodzi do gwałtownego przyśpieszenia rozwoju sinic, wyczerpując przy tym zapasy tlenu – tłumaczy Anna Sosnowska z WWF Polska. - Wówczas w rozkładzie biorą udział bakterie beztlenowe tworząc siarkowodór. Ten silnie toksycznym związek, występując w wysokim stężeniu, przemieszcza się ku powierzchni wody i prowadzi do obumierania organizmów tlenowych. Toksyczne sinice mogą wywoływać podrażnienia skóry, problemy gastryczne, wymioty, a nawet gorączkę. Na jego działanie szczególnie narażone są dzieci, które bardzo często połykają wodę podczas kąpieli w morzu.

orchid telipogon diabolicus Fot. M. KolanowskaNowy gatunek storczyka, który swoim wyglądem przypomina twarz diabła, odkryli polscy naukowcy w południowej Kolumbii. Ze względu na charakterystyczny wygląd zyskał on nazwę: Telipogon diabolicus. Zaklasyfikowano go jako gatunek krytycznie zagrożony.

Nieznany wcześniej gatunek opisali dr Marta Kolanowska i prof. Dariusz L. Szlachetko z Wydziału Biologii UG we współpracy z Ramiro Medina Trejo z Kolumbii. Naukowcy poszukiwali storczyków m.in. w lesie mgielnym i lasach górskich. Później przygotowali ich dokumentację: wykonali zdjęcia wybranych okazów, odnotowali dane lokalizacyjne, określili liczebność populacji. Na podstawie analizy zebranych materiałów opisali kilka nieznanych wcześniej gatunków orchidei m.in. Telipogon diabolicus.

"Ze względu na lokalizację jedynej znanej populacji T. diabolicus w pobliżu głównej drogi łączącej Pasto i Mocoa - dwa miasta będące stolicami departamentów (odpowiednio Nariño i Putumayo) oraz wrażliwość wysokogórskich formacji roślinnych na zmiany klimatu storczyk ten został zaklasyfikowany jako krytycznie zagrożony" - poinformował PAP zespół prasowy Uniwersytetu Gdańskiego.