Pożar szybu naftowego w Karlino (1980)

karlino

Fot. Karlinko.pl
W styczniu 1981 roku doszło do największego w Europie pożaru szybu naftowego nieopodal Karlina (Zachodniopomorskie). Przez 32 dni tysiące osób walczyło z żywiołem. Tamtejsze złoża ropy naftowej okazały się dużo mniejsze niż oczekiwano. Polska nie stała się „drugim Kuwejtem” a do atmosfery przedostały się olbrzymie ilości toksycznego gazu i pyłu. W ciągu miesiąca w Karlinie spłonęło ok. 30 tys. ton ropy naftowej i ok. 50 milionów metrów sześciennych gazu ziemnego. Płonąca pochodnia ropy i gazu wytwarzała tak wielkie ciepło, że nieodległy sad zakwitł w środku zimy. Walka z pożarem była przez wiele dni głównym tematem polskich mediów. W akcji gaśniczej użyto agregatów gaśniczych AGWT. Były to pochodzące z myśliwców MIG-17 silniki turboodrzutowe Klimow WK-1F zamontowane na samochodach. Wytworzony przez nie ciąg powietrza tłumił płomienie. Metoda gaszenia za pomocą AGWT, działek wodnych oraz wytwornic pianowych okazała się skuteczna.

Awaria w Czarnobylu (1986)

pripyat 1374515 960 720

Elektrownia w Czarnobylu Fot. Pixabay.com
Bardzo poważną w skutkach katastrofą ekologiczną, która nie wydarzyła się w Polsce ale jej skutki w Polsce odczuto była awaria w elektrowni atomowej na Ukrainie w Czarnobylu z 26 kwietnia 1986 r. Wybuch reaktora skaził tereny sąsiadujące z Ukrainą w tym także część wschodniej Polski, doszło do napromieniowania ściółki leśnej na wschodzie Polski w okolicach Białegostoku. Katastrofa ekologiczna w Czarnobylu doprowadziła do tego, że wielu Polaków doznała choroby popromiennej i zachorowało na nowotwór bądź inne choroby związane z eksplozją reaktora.

 

Pożar lasu w nadleśnictwie Rudy Raciborskie (1992)

pożar lasu

Fot. Pixabay.com
Pożar lasu w nadleśnictwie Rudy Raciborskie to największy pożar jaki miał miejsce w Polsce oraz Europie środkowej po II wojnie światowej. Rozpoczął się 26 sierpnia 1992 roku około godziny 13.50 i chwilę później został zauważony w oddziale 109 (przy linii kolejowej łączącej Racibórz z Kędzierzynem–Koźlem) leśnictwa Kiczowa, nadleśnictwa Rudy Raciborskie, w pobliżu miejscowości Solarnia.
Warunki meteorologiczne były wyjątkowo sprzyjające pożarowi - temperatury ponad 32 °C, 30 sierpnia w Kaliszu i Łodzi zanotowano 38 °C, występował silny wiatr z południa - w Tatrach wiał wiatr halny, wyjątkowo niska była wilgotność ściółki leśnej.
Prawdopodobną przyczyną pożaru była iskra spod kół hamującego pociągu. Pożar udało się ugasić dopiero cztery dni później, a jego dogaszanie trwało do 12 września. Do gaszenia pożaru użyto 26 samolotów PZL M18 Dromader zrzucających „bomby wodne” na czoło pożaru. Ponadto w akcji gaszenia pożaru brało udział około 1 100 samochodów pożarniczych, śmigłowce, 50 cystern kolejowych i 6 lokomotyw, a także sprzęt ciężki taki jak: czołgi, pługi i spychacze. W sumie w akcji gaśniczej brało udział około 10 000 osób.
Zniszczenia na terenie nadleśnictw: Rudy Raciborskie, Rudziniec i Kędzierzyn miały cechy klęski ekologicznej. Spłonęło łącznie 9 062 ha, 6 212 ha w ówczesnym województwie katowickim, 2 850 ha w ówczesnym województwie opolskim.

 

Powódź stulecia (1997)

Stary Dwor pow. Wolowski powodz 1997

Powódź stulecia / Wrocław Fot. By J.M.K. Kokot - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=33167406
Powódź tysiąclecia – potoczna nazwa powodzi, która nawiedziła w lipcu 1997 roku południową i zachodnią Polskę, Czechy, wschodnie Niemcy (Łużyce), północno-zachodnią Słowację oraz wschodnią Austrię, doprowadzając na terenie Czech, Niemiec i Polski do śmierci 114 osób oraz szkód materialnych w wymiarze blisko 4,5 miliarda dolarów amerykańskich. Na terenie Polski zginęło 56 osób, a szkody oszacowano na ok. 3,5 miliarda dolarów[2]. Wylały wówczas wody dorzeczy rzek Bóbr, Bystrzyca, Kaczawa, Kwisa, Mała Panew, Nysa Kłodzka, Nysa Łużycka, Odra, Olza, Oława, Skora, Szprotawa, Ślęza i Widawa, a także górnej Wisły i Łaby.
W wyniku powodzi zginęły 54 osoby, ewakuowano ponad 106 tys. Osób z zalanych lub zagrożonych terenów, zalaniu uległo 47 tys. Budynków mieszkalnych i gospodarczych. Pod wodą znalazło się 465 tys. ha użytków rolnych w tym 300 tys. ha gruntów ornych i 147 tys. ha użytków zielonych. Uszkodzeniu lub zniszczeniu uległo 2,0 tys. Km dróg i szlaków kolejowych oraz 1,7 tys. mostów i przepustów drogowych. Uszkodzone zostały zakłady przemysłowe, 71 szpitali w miastach, 190 placówek służby zdrowia, 252 obiekty kulturalne, 300 obiektów zabytkowych, 937 szkół i przedszkoli, 33 placówki naukowe, ok. 300 obiektów sportowych, ok. 120 km sieci wodociągowej, 100 ujęć wody pitnej i ponad 200 studni kopanych. Zalanych zostało ok. 70 oczyszczalni ścieków i 7 składowisk odpadów komunalnych. Ogólna wartość strat powstałych w wyniku powodzi lipcowo-sierpniowej 1997 r. szacowana jest na 9,24 mld zł (bez uwzględnienia strat pośrednich). Najdotkliwiej powódź dotknęła mieszkańców województwa opolskiego: 87 tys. ha gruntów znalazło się pod wodą, 40 tys. ludności trzeba było ewakuować z 26 tys. zalanych i uszkodzonych budynków.

 

Pożar w Rafinerii Gdańskiej (2003)

- Jedenaście godzin trwało gaszenie pożaru zbiornika z paliwem w Rafinerii Gdańskiej. W akcji brało udział prawie 300 strażaków z niemal całej Polski. Zginęły trzy osoby. O godzinie 14.49 w sobotę zaobserwowano, a o 14.50 zgłoszono do dyżurnego straży pożarnej, że na terenie rafinerii wybuchł zbiornik z 19 tysiącami metrów sześciennych etyliny. Dym i płomienie były widoczne z kilkudziesięciu kilometrów – informował w maju 2003 r. serwis Tromiasto.pl
Mieszkańcy obawiali się zarówno ognia jak również kłębów czarnego, trującego dymu nieustannie wydobywającego się ze płonącego zbiornika. Na szczęście wiatr spowodował że chmura dymu szybko ulegała rozproszeniu. Nie zawierała też poważnej ilości toksycznych związków. Stwierdzono, że po wydarzeniu nie pozostaną żadne trwałe skutki w środowisku.

 

Klęska ekologiczna na rzece Bóbr (2006)
Pilchowice Bóbr

Rzeka Bóbr / Fot Wikimedia Commons
Głośną katastrofą ekologiczną w Polsce była katastrofa na rzece Bóbr w Pilichowicach koło Jeleniej Góry w 2006 r., gdzie podczas opróżniania zbiornika elektrowni wodnej w Bobrowicach doszło do zalania terenów piaskowych i uduszenia dużej ilośc ryb - szczupaków, leszczy itd. Ryby podusiły się w zbyt zamulonej wodzie, w której nie było tlenu. Olbrzymie szczupaki, leszcze, karpie, płocie i okonie uduszone w zamulonej wodzie, rozkładały się kilkaset metrów niżej wśród pływających śmieci. Bóbr był martwy na odcinku kilku kilometrów. Na powierzchni wody unosiły się śmieci oraz tysiące martwych ryb. Wokół rzeki czuć było silny odór rozkładającej się padliny.


Awaria w przepompowni w Gdańsku (2018)

15 maja 2018 miała miejsce awaria w przepompowni ścieków na Ołowiance w Gdańsku. Z tej przyczyny 150 tys. metrów sześciennych nieczystości w formie zrzutu awaryjnego trafiło do Motławy i dalej do Zatoki Gdańskiej. Doszło do sytuacji zagrażającej środowisku. O awarii i problemach dla środowiska informowały niemal wszystkie media w Polsce. Awaria została jednak szybko naprawiona, a jej skutki jak wskazał i Sanepid i Pomorski WIOS nie okazały się tak tragiczne jak prognozowano. Operator gdańskich wodociągów firma SNG otrzymała karę finansową. Sprawę awarii bada także prokuratura.