Polska a Trybunał Sprawiedliwości UE
Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że dopuszczalne wartości stężenia pyłów PM10 były w Polsce przekraczane w sposób ciągły, co jest naruszeniem zobowiązania państwa członkowskiego. Dla Komisji Europejskiej wyrok jest narzędziem do nałożenia na Polskę kary finansowej. Wcześniej w podobnej sprawie przed Trybunałem przegrała Bułgaria. W orzeczeniu w sprawie Polski Trybunał uznał, że już sam fakt przekroczenia dopuszczalnych wartości stężenia PM10 w otaczającym powietrzu wystarczy do stwierdzenia uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Uznano też, że polskie władze w niewłaściwy sposób przenosiły przepisy europejskiej dyrektywy antysmogowej do prawa miejscowego.


Programy ochrony powietrza
Trybunał zwrócił też uwagę, że w żadnym z programów ochrony powietrza przyjętych przez Polskę na szczeblu krajowym czy regionalnym nie wspomniano wyraźnie, że programy te powinny umożliwiać ograniczenie przekroczeń wartości dopuszczalnych w możliwie najkrótszym terminie, co jednak jest wymagane.

 

Zarzuty wobec Polski
Tym samym Trybunał uznał zarzuty stawiane Polsce przez Komisję Europejską. Ta ostatnia w czerwcu 2016 roku zarzuciła Polsce, że dobowe i roczne normy zanieczyszczenia powietrza były przekraczane w sposób ciągły w latach 2007–2015. Nadmierne stężenie szkodliwego pyłu PM10 odnotowano w 35 spośród 46 stref pomiarowych. Ponadto KE stwierdziła, że w Polsce nie są podejmowane skuteczne działania mające na celu ochronę czystości powietrza. Zabrakło m.in. przepisów ustanawiających wartości emisyjne dla paliw wykorzystywanych w sektorze ogrzewania indywidualnego i standardów emisyjnych dla indywidualnych urządzeń grzewczych. Komisja postawiła także zarzut, że Polska nieprawidłowo wdraża unijną dyrektywę z 2008 roku w sprawie jakości powietrza dla Europy.

 

Wynika stąd, że stwierdzone w ten sposób przekroczenie należy uznać za trwałe – stwierdził TSUE.